Nikt zapewne nie odważy się zaprzeczyć, że kobiety mają zdecydowanie bardziej rozbudowaną wyobraźnię niż mężczyźni. Potrafią bez trudu wyobrazić sobie rzeczy, które dla przeciętnego faceta są czystą abstrakcją. Z tego też względu literatura skierowana dla pań różni się od tej, którą pisze się z myślą o facetach.

Mówi się, że żeby dotrzeć do świadomości faceta trzeba „wyłożyć kawę na ławę” i mówić najbardziej dosadnie i jednoznacznie jak to tylko możliwe. W przeciwnym razie facet może nie zrozumieć co się do niego mówi. Niektórzy satyrycy sugerują nawet, że do faceta trzeba mówić jak do żołnierza: tylko krótkimi zdaniami i zawsze w trybie rozkazującym. Tą zasadą zdają się kierować autorzy literatury erotycznej dla panów. Styl tych powieści jest niemal lapidarny, a dodatkowo wszystko jest opisane tak, że nawet osoba całkowicie pozbawiona wyobraźni może zrozumieć o co chodzi. Być może właśnie z tego względu jedynym miejscem, gdzie można tego typu powieści kupić jest sexshop. W przypadku literatury kobiecej jest zupełnie inaczej. Mimo iż teoretycznie też zalicza się ją do gatunku powieści erotycznych, to jednak forma przedstawiania fabuły jest zupełnie inna. Z premedytacją pozostawia się niedomówienia w pewnych szczególnych momentach, by jak to się mówi: „panie same mogły sobie dośpiewać resztę”.
No related posts.